Home Msza święta

powrót do spisu artykułów

 


spowiadam się…

ks. Johannes Gamperl
tłum. z jęz. niem: ks. Jacek Kubica SCJ (Szwajcaria)


Każde życie w głębokim zjednoczeniu z Bogiem rozpoczyna się słowami św. Jana Chrzciciela i słowami Pana: Nawracajcie się, czyńcie pokutę i wierzcie w Ewangelię! (por. Mk 1,1-15). Na początku każdej mszy świętej, w której Jezus jest obecny w swoim słowie i w Eucharystii, w której możemy Go przyjąć do naszych serc, musi być zawarta prośba o przebaczenie naszych grzechów.

 

prośba o przebaczenie
Wszyscy musimy ciągle ponawiać prośby do Boga i do naszych bliźnich o przebaczenie. Jedynie z czystym sercem możemy się zbliżyć do tych największych i najważniejszych tajemnic naszej wiary. „Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie, kto zamieszka na Twojej świętej górze?” – takie pytanie stawia psalmista i zaraz daje odpowiedź: „Ten, który postępuje bez skazy, działa sprawiedliwie, a mówi prawdę w swoim sercu i nie rzuca oszczerstw swym językiem; ten, który nie czyni bliźniemu nic złego i nie ubliża swemu sąsiadowi…” (Ps 15,1-3).

Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Ciągle powracamy, pozostajemy gdzieś w tyle i daleko nam do tego, czym powinniśmy być – „powołani święci” (Rz 1,7). Zostaliśmy drogo wykupieni, za cenę Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa, „który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów” (Ap 1,5). Jesteśmy grzesznikami i dlatego się modlimy: „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem: moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”.

Jesteśmy grzesznikami, św. Jan powiedział nam to w swoim Pierwszym Liście: „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1,8-9). Oby naszych sumień nigdy nie obciążało żadne ciężkie przewinienie. Jednak któż, oprócz samego Pana Boga, może poznać wagę grzechu? On wie najlepiej, jakie mogą być konsekwencje naszych grzechów i błędów, przede wszystkim zaś z tak wielu zaniedbań!


grzechy przeciwko miłości
Najczęściej musimy chyba jednak prosić o przebaczenie wszystkich grzechów względem miłości – miłości wobec Boga i naszych bliźnich. To jest przecież największe i najważniejsze przykazanie! Pomyślmy o wielkiej miłości Pana! W jak małym stopniu najczęściej Mu ją odwzajemniamy!

Jak odpowiedzieć na tę miłość? Czyż Jezus nie mógłby w ten czy inny sposób powiedzieć do nas: „Czy czynisz to, czego pragnę? Kto kocha, ten wie, co jest Mi dłużny! Pragnę miłości! Co więcej, pragnę całego twojego serca! Tego wszystkiego, co znajduje się w twoim sercu! Zobacz i sprawdź to, ale w moim świetle! Czy idziesz prostą drogą? Czy nie unikasz Mnie? Przyjdź, przebaczę ci! Obmyję cię w mojej Krwi! Albowiem stojąc przede mną, powinieneś być czysty i święty, szczególnie kiedy spotykam cię w moim słowie i kiedy przyjdę do ciebie w Komunii św.

Nie powinno być w twojej duszy żadnej skazy. Sprawdź swoje serce, gdyż Ja widzę wszystko to, co złe jest w tobie: twoje pragnienia, twoje myśli, a nie tylko twoje złe słowa i czyny! Chcę ci jednak pomóc w moim wielkim miłosierdziu! Bez mojej łaski nie zdziałasz nic. Daj mi twoją wolę, a Ja ci pomogę”. Im dłużej w życiu człowiek chce kroczyć za Jezusem, tym bardziej staje się świadomy, jak mało jeszcze odwzajemnia Jego miłość.


najpierw idź i pojednaj się z bratem…
Miłość do bliźnich. Jak często grzeszymy przeciw niej naszymi myślami, słowami i czynami! Jednak „jeśli przyniesiesz dar twój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!” (Mt 5,23-24). Istotnie nie możemy dobrze uczestniczyć we mszy świętej, jeżeli wcześniej z całego serca nie przebaczymy naszym bliźnim, którzy wobec nas czymś zawinili i sami nie prosimy o przebaczenie tych, wobec których my zawiniliśmy.

Jeżeli dopiero podczas modlitwy o przebaczenie grzechów przyjdzie nam na myśl grzech braku miłości wobec bliźniego, powinniśmy zaraz podjąć odpowiednie postanowienie, by wyrządzone zło wynagrodzić. Inaczej nasza msza święta pozostanie tylko karykaturą tego, co czynimy.

Sprawujemy bezkrwawą pamiątkę ofiary krzyżowej, w której Pan Jezus oddał swoje życie z miłości do nas. Czyż nie urągają nam nasi wrogowie, że msza święta jeszcze się jeszcze nie skończyła, a my już na placu kościelnym obmawiamy naszych bliźnich? Jest to na pewno krzywdzące uogólnienie, ale jedno jest pewne: jako chrześcijanie, jako uczniowie Jezusa najlepiej się sprawdzamy, gdy kochamy, wybaczamy, przepraszamy i modlimy się za naszych „nieprzyjaciół”.


zachęcający przykład
W biografii św. Rity z Cascii, żyjącej we Włoszech w XV wieku, a w 1900 roku ogłoszonej świętą, znajdujemy historię opowiadającą o nieprawdopodobnym przebaczeniu. Wbrew swojemu pragnieniu wstąpienia do klasztoru, Rita została wydana za mąż za Paola. Jej mąż był porywczy i często bardzo źle ją traktował. Rita znosiła jego zachowanie przez długie lata z wielką cierpliwością, modląc się i ofiarując za niego, aż się nawrócił i całkowicie zmienił.

Po krótkim czasie cieszenia się szczęściem w małżeństwie mąż został zamordowany. Synowie chcieli pomścić ojca i zabić mordercę. Wówczas ten uciekł do świętych mężów i prosił o przebaczenie. Tłumaczył, że nie chciał tego morderstwa, był po prostu bardzo rozzłoszczony.

Wtedy Rita przebaczyła mu i by go chronić, stanęła przed nim i powiedziała: „Tak, ja mu przebaczyłam i nie chcę, aby jego zły czyn został odpokutowany nową krwią. Jednej krzywdy nie można zadośćuczynić kolejną”. Później Rita wstąpiła do klasztoru, gdzie całkowicie poświęciła się pielęgnowaniu chorych i kultowi Ukrzyżowanego, od którego otrzymała w podziękowaniu za jej miłość szczególny znak: rany na czole przypominające ślady po kolcach z korony cierniowej.

Miłość aż do miłości nieprzyjaciół – tak trudno jest się jej nauczyć, ale jest ona najlepszym sprawdzianem naszego chrześcijaństwa. Jej nauczył nas Chrystus, gdy oddawał za nas swoje życie na krzyżu.


prośba o wstawiennictwo
Prosimy o przebaczenie naszych grzechów, przede wszystkim tych przeciwko miłości. Nie tylko żałujemy za złe słowa i czyny, ale także za złe myśli, albowiem każdy grzech ma początek właśnie w myślach, tak jak i wszelkie dobre dzieła tam mają swoje źródło. Stoimy przed Bogiem, co więcej, stoimy niejako przed wiecznym trybunałem. Dlatego też prosimy o wstawiennictwo: „Przeto błagam Najświętszą Maryję, zawsze Dziewicę, wszystkich aniołów i świętych, i was, bracia i siostry, o modlitwę za mnie do Pana Boga naszego”.

Maryja jest naszą wielką Orędowniczką, co więcej, Ona jest naszą Matką. Matka broni swojego dziecka. Advocata nostra – nasza Obrończyni, nasza Adwokatka – tak Maryja jest nazwywana w pieśni Salve Regina. Pewna legenda opowiada, że św. Piotr po popełnieniu ciężkiego grzechu najpierw udał się do Maryi. Także i my powinniśmy pójść do Niej, by Ją błagać o wstawiennictwo.

Prośmy również o wstawiennictwo Aniołów, a przede wszystkim naszych Aniołów Stróżów! Zaprośmy do tej modlitwy wszystkich świętych, a szczególnie naszych krewnych i przyjaciół w niebie! Każdy powinien mieć krąg takich przyjaciół. I tych wszystkich, z którymi uczestniczmy we mszy świętej – naszych braci i siostry – prosimy o pomoc. Przy tej okazji powinniśmy pamiętać również o tych, którzy są daleko od Boga i nie chcą nic o Nim wiedzieć lub bezmyślnie oddają się światu. Także i oni powinni zostać zbawieni. Powinniśmy prosić za nimi z tym nastawieniem, które towarzyszy nam podczas modlitwy odmawianej po każdej tajemnicy Różańca św.: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”.

 
 
Ulti Clocks content
Dziś jest
Środa, 20 sierpnia 2014 r.
peregrynacja
Pierwsze Soboty Miesiąca